Szydełkujemy (6): Woda, krochmal i żelazko

Opublikowane w Jak zrobić, Kursy, Szydełkowanie przez dnia 20 maja 2013 8 komentarzy

Dziś trochę opowiem o tym, co należy zrobić, by wykonana przez nas szydełkowa robótka wyglądała jeszcze efektowniej, służyła nam i cieszyła oczy jak najdłużej. Będzie więc o praniu, krochmaleniu, prasowaniu itp., czyli bardzo à propos wiosennych porządków.

Stare, sprawdzone sposoby

Ale zanim przejdziemy do samych prac upiększających, chciałabym jeszcze wspomnieć o sposobach zakańczania wykonywanej robótki. Zarówno w przypadku, gdy kończymy całą naszą pracę, jak i każdy poszczególny element wzoru z łączonych osobnych motywów, za pomocą szydełka wyciągamy pętelkę na tyle dużą, by praca nie zaczęła się pruć. Odcinamy nitkę ok. 10 cm od pętelki i przekładamy nitkę przez pętelkę, zaciskając ją w płaski węzełek. Nawlekamy ją na igłę o odpowiedniej grubości oraz wielkości oczka. Przeciągamy igłę z nitką pod nitkami ostatniego rzędu lub okrążenia robótki tak, by nawet po jej rozciągnięciu nitka się nie wysunęła. Zamiast igły możemy również posłużyć się o numer cieńszym szydełkiem. Na koniec odcinamy nadmiar nitki. I gotowe!

Przeplatamy nitkę przez pętelkę

Zaciągamy płaski węzełek

Wszystkie robótki po ich ukończeniu trzeba wyprać, by spłukać z nich resztki chemikaliów oraz kurz, który osiadł na nitce/włóczce zarówno w samej fabryce i magazynie, a potem w sklepie, jak i w domu, zwłaszcza, gdy dzierganie trwało długo i robótka była wielokrotnie odkładana. Odświeżenie szczególnie potrzebne jest ubraniom oraz pracom z białych i/lub bardzo jasnych nici.

Przewlekamy nitkę za pomocą igły…

… lub cienkim szydełkiem

Wszystkie dziergańce pierzemy ręcznie w letniej wodzie z dodatkiem delikatnego proszku lub płynu. Nie wyżymamy w rękach, tylko lekko odciskamy nadmiar wody w ręcznik. Następnie rozkładamy robótkę na suchym ręczniku w ciepłym i przewiewnym miejscu, pozostawiając ją aż do całkowitego wyschnięcia. W przypadku ubrań, szali, chust, czapek, rękawiczek itp. dodatków do ostatniego płukania dodajemy odrobinę płynu do płukania. Obrusy, serwety, serwetki i wszystkie inne dekoracyjne drobiazgi przez wysuszeniem najlepiej jest nieco usztywnić za pomocą krochmalu lub wody z cukrem.

Delikatne pranie ręczne

Ilość i gęstość przygotowywanego krochmalu, podobnie, jak proporcje wody i cukru są uzależnione od wielkości i grubości naszej pracy. I tu niestety trzeba zdać się na wyczucie, czyli w praktyce na metodę prób i błędów. Ja, jeśli krochmalę swoje robótki, robię to w następujący sposób:

Gotuję 3-4 szklanki wody. Kiedy zacznie wrzeć, 1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczam w pół szklanki zimnej wody. Mieszaninę wlewam do gotującej się wody i czekam, aż całość zakipi. Odstawiam do wystudzenia, tak by dało się w powstałym „kisielu” swobodnie zanurzyć dłonie. Gdy jest już gotowy, moczę w nim robótkę, lekko wcierając krochmal we włókna. Następnie odciskam nadmiar płynu, wyrównuję robótkę i układam ją do wyschnięcia. W przypadku bardzo misternych wzorów na czas suszenia robótkę można dodatkowo napiąć i poupinać szpilkami ze stali nierdzewnej (zblokować).

Czas na krochmalenie

Słyszałam o tym, że krochmalone białe koronki z czasem żółkną. Ani na swoich pracach, ani na starych serwetkach czy obrusach, których mam sporo w swych zbiorach, nie zaobserwowałam jednak tego zjawiska. Oprócz tradycyjnego krochmalu, do usztywniania robótek szydełkowych można zastosować wodę z cukrem lub solą, rozcieńczony klej Wikol, rozpuszczoną w wodzie żelatynę, a nawet mocniejszy lakier do włosów. Do kupienia są też gotowe preparaty w sprayu lub w płynie (np. Ługa).

Suszenie na miękkim ręczniku

Gdy nasza robótka już wyschnie, należy ją delikatnie wyprasować.  W tym celu kładziemy pracę na czystej bawełnianej ściereczce, przykrywamy drugą ściereczką i lekko spryskując wodą starannie rozprasowujemy, zwłaszcza wszystkie wystające elementy, pikotki, płatki, ściągacze itp. Koniecznie trzeba przy tym pamiętać o ustawieniu termostatu żelazka na temperaturę odpowiednią do rodzaju włókna, z jakiego wydziergaliśmy nasze dzieło. Robótki ozdobione szklanymi koralikami najlepiej prasować układając je między dwoma cienkimi, ale puszystymi ręcznikami. Dzięki temu nasze dzieło się nie zdeformuje, a my unikniemy porysowania stopy żelazka.

Napięte i upięte

Na koniec dodam jeszcze, że jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami starych koronek, serwetek, obrusów itp., aby przywrócić im dawną świetność możemy namoczyć je w ciepłej wodzie z niewielką ilością soli do prania firan. Dzięki temu białe nici odzyskają dawny blask, a poszarzałe lub wyblakłe robótki kolorowe znów nieco odżyją. Natomiast jeśli w swych kolekcjach przechowujemy prawdziwe dziewiarskie antyki, możemy je nieco odświeżyć i oczyścić z kurzu i brudu jedynie przesypując każdy egzemplarz mąką ziemniaczaną, którą trzeba potem starannie, ale bardzo delikatnie wytrząsnąć lub wymieść pędzelkiem.

Prasowanie w stylu retro

Następną lekcję chciałabym natomiast poświęcić dostępnej na naszym rynku ofercie książkowej oraz prasowej o tematyce szydełkowej. A więc do zobaczenia!

Aby przypomnieć sobie pozostałe lekcje zajrzyj tutaj:

Szydełkujemy (1): Odrobina teorii

Szydełkujemy (2): Nici, włóczki, szydełka i inne

Szydełkujemy (3): Pierwsze oczka

Szydełkujemy (4): Koronka filetowa

Szydełkujemy (5): Skróty, symbole, opisy, schematy

Szydełkujemy (7): Na okrągło

Szydełkujemy (8): Proste ćwiczenie

Szydełkujemy (9): Koronka filetowa – dodawanie i ujmowanie kratek

Szydełkujemy (10): Słupek reliefowy

Szydełkujemy (11): Półsłupek reliefowy

Szydełkujemy (12): Ścieg tkany – prosty i efektowny

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, możesz go polubić, skomentować i/lub polecić znajomym. Dziękuję!

Tagi: , , , , , ,

Komentarze (8)

  1. kurdemama pisze:

    Dzięki, może tera moje robótki będą jakoś wyglądać 🙂

  2. Arachne pisze:

    Będzie mi bardzo miło, jeśli moje porady komuś się przydadzą i pomogą w upiększaniu efektów szydełkowej twórczości.

  3. Beata pisze:

    Chętnie poczytam o książkach i gazetkach robótkowych.

  4. Arachne pisze:

    Tak, najwyższy czas wznowić szydełkowe lekcje.

  5. Kasia pisze:

    Przeczytałam wszystko od -a do -zet. Dziękuję, już wiem jak zacząć naukę 🙂 Pięknie poproszę o więcej 🙂

  6. Arachne pisze:

    Bardzo się cieszę, że moje lekcje się przydały. Kolejne już wkrótce.

  7. marcin pisze:

    Ja szydelkuje tez w kolorze czerwonym np dzwoneczki i mam wielki problem z usztywnieniem bo cukier zostawia bialy osad a krochmal jest za slaby, wiec czym to usztywnic moze jakims klejem do tapet?

  8. Arachne pisze:

    Dzwoneczki, gwiazdki itp. ozdoby usztywniam zagęszczonym krochmalem (dwa razy więcej mąki na tę samą ilość wody). Bardzo ładnie się trzymają. W przypadku barwnych robótek trzeba pamiętać o dokładnym odciśnięciu krochmalu z wierzchniej warstwy, by kolor nie zmatowiał. A kleju do tapet nie polecam, bo z czasem żółknie.

Zostaw ślad po sobie!