Jeden wieczór na cały tydzień

Opublikowane w Szydełkowanie przez dnia 17 lipca 2020 0 komentarzy

Dzisiaj wpis będzie krótki, bo i robótka do pokazania niewielka. Chciałabym móc napisać, że taka na jeden wieczór, lecz tu sprawa nieco się komplikuje… Ale zacznę od początku: w ramach przyjacielskiej przysługi podjęłam się wykonania na wymiar koronki, mającej przesłonić zbyt głęboki dekolt w letniej, haftowanej bluzce. Wymyśliłam garść drobnych nicianych kwiatuszków, połączonych siatką z oczek łańcuszka. Sami więc przyznacie, że szydełkowania akurat tyle, aby wypełnić jeden deszczowy wieczór. No, może jeszcze drugi na wypranie tego drobiazgu, zblokowanie, suszenie, prasowanie i wszycie. Lecz jak na złość, dzień po dniu ciągle działo się coś, co skutecznie odciągało mnie od tej miłej pracy. I tak nieoczekiwanie jedna z najmniejszych robótek, jakie miałam dotąd przyjemność wykonywać, zamiast planowanego jednego wieczoru, zajęła mi niemal cały tydzień. Cóż, czasem po prostu trzeba pogodzić się z tym, że nie wszystko jest zależne od naszej woli i zamiarów. Nawet w kwestii robótek…

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, możesz go polubić, skomentować i/lub polecić znajomym. Dziękuję!

Tagi: ,

Zostaw ślad po sobie!