Robótkowe cytaty: „Miasteczka”

Opublikowane w Księga cytatów, Polecam przez dnia 17 sierpnia 2016 2 komentarze

Nasza zabawa nadal trwa!

Księga Cytatów Robótkowych czeka na kolejne wpisy!

Nowy cytat w każdą środę!

Zdjęcie pochodzi ze strony: www.woak.bialystok.pl

Niedawno wpadł mi w ręce tomik wierszy autorstwa Elżbiety Galoch, pt. Miasteczka. Poetka na co dzień mieszka i pracuje w Turku (woj. wielkopolskie). W dwudziestu dziewięciu utworach, zebranych na kartach tej niewielkiej książeczki, pełnym skupienia i refleksji spojrzeniem obejmuje domy, uliczki, a przede wszystkim mieszkańców małego miasteczka i toczące się w nim życie, wbrew pozorom często dalekie od sielanki. Ku mojej wielkiej radości w jednym z wierszy pojawia się również, oczywiście poetycko przetworzony, motyw robótkowy. Nie może go więc zabraknąć w naszej Księdze. Zanim zanurzycie się w poniższych strofach, dodam jeszcze tylko, iż tak się szczęśliwie złożyło, że cześć tegorocznego urlopu spędzam w moim ukochanym Kazimierzu, mogąc „na żywo” wchłaniać klimat takiego małego miasteczka. Zawsze wiedziałam, że nic na świecie nie dzieje się przypadkowo…

Tam gdzie kończy się rynek

Domy nawet przy głównej ulicy są jak polne kamyki
nawleczone na rzemyk
co rano rozsypują się w moim spojrzeniu
Odprowadzam je aż do PKO przy sąsiedniej ulicy
po drodze mi z nimi do pracy –
przypominają wierne psy

Nierówne i pokrzywione ze starości
gwarnieją gdy nad głową sprzedawcy z kantoru
zaczynają krążyć gołębie
zwabione rozsypywaną dla nich pszenicą
Pod smołowanymi dachami wróble zrobiły przytułek
ziarno rozpryskuje się dalej niż inne ptaki mogą nadążyć
a ponad antenami szaleją wrony
zerwały się z pobliskiego kościoła „Serca”
Krzyżują moją uwagę przestrzennym zawirowaniem
jakby dziergały sweter na zbyt grubych drutach

Ogłuszają wrzaskiem
to ich terytorium
– codzienne misterium powtarzane już nie wiem od kiedy –
nieważna pora roku
Miotła i szufla do śniegu to charakterystyczne elementy
przed sklepem jubilerskim
tak jak zapach bułek z dostawczego samochodu przy spożywczym

Poza rodzinnymi dramatami i rozdzieraniem firanek
toczy się zwykłe życie
puls miasta

Badam go zawsze o siódmej czterdzieści

 

Ela Galoch: Miasteczka. Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury. Białystok 2004

Zachęcam Was również do lektury pozostałych robótkowych cytatów, a może i całych polecanych przy okazji książek. Mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie (link tutaj).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, możesz go polubić, skomentować i/lub polecić znajomym. Dziękuję!

Tagi: ,

Komentarze (2)

  1. Piękny wiersz, piękny Kazimierz! Pozdrawiam 🙂

  2. Arachne pisze:

    Słowa i miejsce z klimatem. Pozdrawiam. 🙂

Zostaw ślad po sobie!