Robótkowe cytaty: „Lekkie halki czarownic”

Opublikowane w Księga cytatów, Polecam przez dnia 20 lipca 2016 10 komentarzy

Nasza zabawa nadal trwa!

Księga Cytatów Robótkowych czeka na kolejne wpisy!

Nowy cytat w każdą środę!

Zdjęcie pochodzi ze strony: www.wydawnictwo.perspektywa.eu

Coś niedobrego znów dzieje się z naszym światem. Gdzie się nie obejrzeć, gdzie nie nadstawić ucha, zewsząd media bombardują nas (nawet jeśli z właściwą sobie tendencją do przesady i pogoni za sensacją), kolejnymi wiadomościami podnoszącymi włos na głowie. Jak nie katastrofa lub zamach, to pucz, bądź inne szaleństwa bezdusznych i cynicznych władz… Gdy rzeczywistość rozsadza ramy normalności, zdarza się, że wykonywane na przekór wszystkiemu zwykłe czynności, jak chociażby szydełkowanie, nabierają cech wielkiej odwagi, a nawet heroizmu.

Taki właśnie moment w dziejach, ku przestrodze współczesnych, przypomina dzisiejszy cytat. Tekst, który przytaczam w całości, pochodzi z tomiku pt. Lekkie halki czarownic i inne mikroopowieści, autorstwa pisarki i dziennikarki, Elżbiety Isakiewicz. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że wszystkie opowiadania, a właściwie opowiastki lub wręcz anegdoty, składające się na tę niewielką książeczkę, swoją premierę miały na facebookowym profilu autorki (link tutaj).

W cieniu

Paryż, połowa lipca, Place de Grève w czasie wielkiej rewolucji. Odbywają się tu egzekucje – krwawy spektakl taśmowego odwetu – głowy kobiet i mężczyzn turlają się po drewnianym podeście z martwiejącym błyskiem odciętego widzenia.
A w cieniu gilotyny, tuż – tuż, paryżanki pilnie szydełkują serwety i obrusy. (Obserwacja odnotowana przez anonimowego kronikarza).
Każdy kataklizm, każde zgliszcza mają swoje szydełkujące kobiety. To te, co w ruinach warszawskich kamienic sadziły kwiaty. Te, co w syberyjskich łagrach czesały włosy w przemyconym odłamku lusterka. Te, które – gdy świat się wali – bez słowa stawiają przed zbolałym talerz zupy.
Tak działa duch życia – siła cichego oporu przed obłędem, wyrosły z prawiecznych prób okiełzania grozy istnienia rekwizytorami jakiejś harmonii i jakiegoś ładu.

Elżbieta Isakiewicz: Lekkie halki czarownic. Wyd. Perspektywa. Ostrów Wielkopolski 2015

Zachęcam Was również do lektury pozostałych robótkowych cytatów, a może i całych polecanych przy okazji książek. Mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie (link tutaj).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, możesz go polubić, skomentować i/lub polecić znajomym. Dziękuję!

Tagi: ,

Komentarze (10)

  1. Danuta Jarosz pisze:

    Pięknie napisane, chwyta za serce.

  2. Arachne pisze:

    Prawda? Podziwiam autorkę za moc, jaką potrafi wlać w taką krótką formę.

  3. Sarenka pisze:

    Pięknie piszesz miło się to czyta 😉 a co do cytatu to intrygował mnie, musze poszukać calej książki 😉

  4. Arachne pisze:

    Dziękuję. 🙂 Warto przeczytać zarówno książkę, jak i nowsze teksty na profilu pisarki.

  5. Ola Boga pisze:

    Jakie to prawdziwe… Może smutne, ale dające jakąś nadzieję, że nawet w czasach szaleństwa i okrucieństwa staramy się stworzyć jakieś pozory normalności…

  6. Arachne pisze:

    Na tym między innymi polega urok tekstów pani Isakiewicz. Nie lukrują rzeczywistości, nie silą się na ckliwe pocieszenia, a jednak pozwalają myśleć, że jeszcze nie wszystko stracone…

  7. kati k pisze:

    Bardzo dziękuję 🙂 nakarmiłaś mojego ducha

  8. Arachne pisze:

    Proszę bardzo. 🙂 Zapraszam po więcej. 🙂

  9. Margotka pisze:

    Niesamowite przesłanie. Ja również zainteresowałam się tą książką. Dla mnie to trochę smutne, gdyż w domu rodzinnym zawsze uważano, że tracę czas na coś bezwartościowego gdy miałam w ręku szydełko i coś sobie tworzyłam. A ja czuję w sobie tą siłę właśnie.

  10. Arachne pisze:

    Warto przeczytać zarówno książkę, jak i nowsze teksty, ciągle pojawiające się na facebookowym profilu pisarki. Żadna twórcza pasja nie może być bezwartościowa. A już na pewno nie szydełkowanie! Nie bez powodu ktoś kiedyś pięknie nawał szydełko czarodziejską różdżką…

Zostaw ślad po sobie!