Świąteczna manufaktura koronek

Opublikowane w Aktualności, Szydełkowanie przez dnia 8 grudnia 2016 26 komentarzy

Zarówno ja, jak i mój mąż z natury jesteśmy samotnikami. Ponad tłumy znajomych zdecydowanie bardziej cenimy relacje łączące nas z najbliższą rodziną i wąskim gronem przyjaciół. Ale w tym roku okazało się, że otacza nas znacznie więcej dobrych, życzliwych osób, niż mogliśmy przypuszczać.

Postanowiliśmy podziękować im choćby drobnymi, symbolicznymi prezentami za okazywane nam ciepło, uwagę i troskę. A jakiż inny moment w roku lepiej by się do tego nadawał? Pełną parą ruszyła więc moja świąteczna manufaktura koronek. Część z nich widzieliście już w poprzednim wpisie.

Wszystkie pary dzwoneczków wydziergałam z białej Muzy 20, zaś delikatne szare wykończenie ich dolnych krawędzi ze lniano-bawełnianej włoskiej nici marki Campolmi. Powstało w sumie siedem takich zestawów, każdy duet o innym wzorze. Ozdobiłam je jeszcze kokardami z bardzo luźno tkanej jasnobrązowej lnianej kanwy i pętelkami z grubego białego sznurka wędliniarskiego.

Sześć lampioników powstało na bazie zbieranych przez cały rok masywnych szklanych słoiczków po kremie. Otuliły je proste niciane ażury, wykonane z bawełnianych kordonków w odcieniu śnieżnej bieli (Muza 20), écru (Ariadna) i kremowym z lekkim perłowym połyskiem (Perle 8). Każdy otrzymał jeszcze kokardkę z włochatego konopnego sznura oraz malutką szarą lnianą śnieżynkę.

Jak już pewnie zauważyliście, spod mojego szydełka sypnęło również sporą ilością nicianych śnieżynek i gwiazdek o różnej wielkości i rozmaitych kształtach. Wszystkie powstały z nieocenionej Muzy 20. Każda dostała, na przełamanie monotonnej bieli, drewniany koralik, nanizany u podstawy zawieszki oraz guzik z drewna, masy perłowej lub kości, przymocowany sznurkową kokardką.

I tym sposobem uporałam się z mikołajkowymi, a częściowo również podchoinkowymi prezentami. Czas najwyższy zabrać się wreszcie za realizację pomysłów na świąteczne ozdoby do własnych czterech kątów. Oprócz samej choinki pojawi się też kilka innych dekoracji. Ale na razie prawie wszystko tkwi jeszcze w mojej głowie. Zobaczymy, na ile kurczący się czas i moce przerobowe pozwolą…

A jak to wygląda w innych pracowniach? Od czego zaczynacie? Na przysłowiowy pierwszy ogień idą podarunki, czy jednak realizacja własnych projektów dekoracyjnych? Szydełka nadal płoną, czy już powoli wygaszacie twórcze ognie? Jakie style, kolory i klimaty królują u Was w tym roku?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, możesz go polubić, skomentować i/lub polecić znajomym. Dziękuję!

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Komentarze (26)

  1. Czwarta Nad Ranem napisał(a):

    Twoje prezenciki rządzą. 🙂

  2. Turkusowa Owca napisał(a):

    Bardzo fajny pomysł na upominki 😉 Jestem zachwycona dzwoneczkami! Guziczki przy gwiazdkach również bardzo mi się podobają 😉
    Jak usztywniałaś gwiazdki? 😉

    • Arachne napisał(a):

      Dziękuję. 🙂 Zarówno śnieżynki, jak i dzwoneczki usztywniałam tradycyjnym krochmalem z mąki ziemniaczanej i wody (pięć łyżeczek na 0,75 l). Gwiazdki rozłożyłam na frotowym ręczniku, tylko rozciągając i układając, bez użycia szpilek/igieł.

  3. Agnieszka Adamowska napisał(a):

    Koronkowa robota!

  4. Grażyna Żołubak napisał(a):

    Piękne. 🙂

  5. Sobaszek napisał(a):

    Kasiu! Wspaniałe upominki! Także dla tych co do Ciebie zaglądają. Pozdrawiam

  6. IwoN(IT)KA napisał(a):

    Świetne prezenty! Na pewno dadzą obdarowanym mnóstwo radości 🙂 ja zrobiłam 2 bombki na prezenty i na tym chyba projekt święta się zakończył… A nie! Jeszcze jedna gwiazdka dołączona do prezentu! Ale mój czas się kurczy niemiłosiernie albo ja za wolno dziergam 😉

    • Arachne napisał(a):

      Dziękuję serdecznie. 🙂 Mam nadzieję, że będą się podobać. Dziergam w żółwim tempie, więc żeby zdążyć chociaż z podarunkami, zaczęłam już w październiku.

  7. Urszula Kanik napisał(a):

    Najpiękniejszy prezent to taki, kiedy obdarowany wie, że włożyło się w niego całe serce. I Twoje takie są. Cudne!!!

  8. Lady with crochet napisał(a):

    Śliczne 🙂 Ale naprawdę się napracowałaś 🙂

  9. Iwona Ja napisał(a):

    Są cudowne 🙂 Albo masz mnóstwo wolnego czasu, albo motorek w rękach, że tak szybko takie ilości ozdób powstają u Ciebie 🙂

    • Arachne napisał(a):

      Dziękuję bardzo. 🙂 Ani jedno, ani drugie. Każdy dzień to logistyczna ekwilibrystyka w poszukiwaniu choćby chwili wolnego czasu na dzierganie. We własnym przekonaniu dziergam wolno jak żółw. Ale chyba jednak nie jest aż tak źle… 😉

  10. Danuta Jarosz napisał(a):

    Gratuluję. Śliczne i efektowne. 🙂 Wspaniały pomysł. Pozdrowienia.

  11. kati k napisał(a):

    Oh 🙂 jak bajkowo !
    Pięknie 🙂

Zostaw ślad po sobie!